.
strona główna | powrót do listy wywiadów
.
.


Wywiad z magazynem Sister 2 Sister przeprowadzony podczas pobytu Tupaca w więzieniu
Za tłumaczenie wywiadu dziękuję Bosco

     Sister 2 Sister: Co z Twoim domem w Atlancie?

     Tupac: Oddałem ten dom rodzinie Kato. On był członkiem gangu z Atlanty, został zamordowany przed własnym domem w Los Angeles. Jeździliśmy razem po wesołych miasteczkach. Chciałem by jego rodzina przeniosła się z South Central do Atlanty. Moi krewni nie cenili tego domu. Posiadam liczną rodzinę, o którą muszę zadbać.

     Chcesz być bardziej sławny kiedy wyjdziesz z więzienia?

     Nie chcę. Dziś z Chicago przyjechały dwie dziewczyny tylko po to żeby mnie zobaczyć. Dostaję worek listów każdego tygodnia. Czytam to, staram się to wszystko zbierać, zwłaszcza gdy napisze jakiś dzieciak albo ktoś dołączy zdjęcie.

     Jak tu jest?

     Mamy prysznic w poniedziałki, środy i piątki. Ale kiedy tylko pozwolą mi iść na wizytę, po prostu biegnę pod prysznic i każę czekać strażnikowi. Teraz mamy ciepłą wodę zarówno w celi jak i pod prysznicem. Często zdarzają się tu gwałty, obecny jest homoseksualizm, dochodzi do ataków nożem, do napadów i pobić. Napisałem podanie o przeniesienie mnie do mniej strzeżonego obiektu, pomiędzy zwykłych ludzi.

     Czy zostałeś zgwałcony w więzieniu?

     Niby jak? Nie przebywam wśród innych więźniów.

     Kiedy stąd wyjdziesz?

     W kwietniu. Co kwartał następuje weryfikacja. Jest tak wiele rzeczy, które muszą zostać zrobione bym mógł zostać zwolniony. Powtarzają, że nie zrobiłem pewnych rzeczy, ale nie mogłem ich wykonać, ponieważ jestem uwięziony. Jestem zobowiązany wziąć udział w pewnym programie. Niestety nie mogę tego zrobić ponieważ ten obiekt mnie szufladkuje. Wszystko to ma mnie zatrzymać w więzieniu. Piszę i mówię im, że chcę zrobić to i to. Oni twierdzą, że giną im te listy. Muszę skończyć pewne rzeczy żeby otrzymać zwolnienie warunkowe.

     Co zaszło pomiędzy Tobą a strażnikiem z powodu poczty?

     Przynieśli mi przynajmniej 100 listów jednego dnia. Potem złożyli raport, że dostaję za dużo poczty. Zapytałem więc jak mogą składać o to raporty skoro sami mi to wszystko przynieśli. Wezwali mnie do pokoju, w którym był sierżant i dwóch innych oficerów. Sierżant chwycił mnie za kark. Nie odpowiadałem na to o co pytali. Starali się mnie sprowokować.

     Czy pamiętasz jak mi groziłeś?

     Powinnaś być po mojej stronie. Ten kierowca limuzyny wymierzył we mnie broń. Nie zapytałaś mnie o to. Nie znałaś mnie. Ten kierowca powiedział: "Spierdalajcie stąd głupie skurwiele". Wtedy podszedł i otworzył bagażnik. Wiedzieliśmy co to znaczy. Nie mieliśmy broni. Trzeba było nas widzieć. 20 czarnuchów w samochodzie. Wszyscy staraliśmy się powstrzymać go zanim nikogo nie zastrzelił. Teraz to on pozywa mnie w cywilnej sprawie.

 

 1997-2012 Poznaj Tupaca - wszelkie prawa zastrzeżone!...