.
strona główna | teksty po polsku
  .
.

 


 

List Do Prezydenta (Letter To The President)

album: Still I Rise
tłumaczył: Piotr Studziński (p.studzinski@op.pl)
(c) Poznaj Tupaca (23.06.2005)


intro:
Drogi Panie Prezydencie
Co jest grane?
Piszę do Pana, bo w mojej okolicy w dalszym ciągu jest syf
Cały czas to samo, dokładnie tak jak w czasie Pana wyboru
Nic się nie zmieniło
Te obietnice złożone przed wyborami...
Nie zostały spełnione


refren: (między zwrotkami)
[Tupac]
Powiedz mi, co mam zrobić, czarnuchy w getcie zachowują się coraz gorzej
Przyślijcie więcej żołnierzy
Drogi Panie Prezydencie powiedz mi co mam zrobić, czarnuchy w getcie zachowują się coraz gorzej
Przyślijcie więcej żołnierzy


[Tupac]
"Po co mam kłamać, jeśli mogę dramatyzować?
Czarnuchy padają ofiarą moich tekstów, teraz są urażeni
Dzięki rymowaniu miałem to szczęście zostać bogatym
Moi wrogowie robią się podejrzliwi, bo rzadko znajduję w towarzystwie dziwek
W dodatku obrazy, które przedstawiam są tak wyraźne
Że możesz pocałować każdą dziwkę, którą opisuję w swoich tekstach
Moja najostrzejsza zwrotka potrafi przenosić góry
Ofiary na masową skalę - wciąż liczą poległych braci
Pieprzyć przyjaźnie, bujam się sam
Moim przeznaczeniem Death Row - wreszcie znalazłem swój dom
Wszyscy moi ziomkowie chcą umrzeć, można to nazwać eutanazją
Drogi Panie, spójrz, co te getto z nami zrobiło
Jestem bandytą, wytworem rozbitej rodziny
Wszyscy tu są naćpani, co tam palisz czarnuchu?
Myślą, że jeśli jesteśmy na haju, to będą robić z nami co tylko chcą
Tyle, że Ameryka wszystko spieprzyła, obarczając nas winą
Staliśmy się celem pewnie dlatego, że jesteśmy czarni
Boję się tylko Boga, jeśli jeszcze nie wiesz
Walczę za Mutulu tak, jak walczę za Geronimo
Jestem gotów umrzeć za wszystko, co reprezentuję
I dokładnie przemyślałem każde słowo w moim liście do Prezydenta"


[E.D.I]
"Mam nadzieję, że dobrze bawisz się w Białym Domu
Kiedy ja spędzam noce poza domem, bez świateł
Ciemność jest gwarancją mojego bezpieczeństwa
Bo żyję wśród ludzi opętanych i bez serca
Wyobraź sobie braci gotowych na wszystko
Muszę zarobić kasę, ale ty tego nie zrozumiesz
Chcesz zakazać rapu? Lepiej od tego odstąp, zanim stanie ci się krzywda
Bo to jedyne zajęcie dające kasę poza narkotykami i normalną pracą
Moją misją jest większa kasa i lepsza pozycja
Czarnuch posuwa się do drastycznych kroków, chcąc zarobić trochę zielonych
Sukinsyny nienawidzą glin, nic nie zmienia się na lepsze
Gdy ty wmawiasz nam, że jest coraz lepiej
Twoi żołnierze dalej zabijają nasze dzieci
Więc nie zdziw się gdy skorzystamy z broni,
Aby wydostać się spod tej opresji skurwysynu!"


[Kastro]
"Uzbrojony i zły, ze złamanym sercem i bez jakiejkolwiek nadziei
Walczę najpierw z moim wytrenowany umysłem, dopóki nie odpuści
Panuje tu taka wrogość, czarnuchy ocierają się o śmierć, patrząc na błysk glocków
Zastępy gliniarzy doglądają nas jak jakiś zwierząt
Nie ma żadnego pokoju
Panie Prezydencie jasnym jest, że nikogo nie obchodzi
Walka o wyjście z rynsztoka i siwiejący dwudziestodwulatkowie
Urodziłem się, aby wywołać piekło, mam zwyrodniałe serce
Więc sprawię, że będzie tu piekło, dopóki starczy mi sił
Ale jeśli będziecie grać uczciwie i dzielić się ze mną, to ja też podzielę się tym, co mam
Dopóki się o nas nie zatroszczycie, to będzie tu panował chaos
Razem z innymi z łatwością wprawiamy największych w przerażenie
Wciąż jestem czarnuchem, którego się boisz, bestia pada przede mną na kolana
Urodziłem się, aby reprezentować, po to zesłano mnie na ziemię
I dokładnie przemyślałem każde słowo w moim liście do Prezydenta"


Wciąż wszystko tu jest popierdolone
Zastanawiacie się, kiedy w końcu będzie lepiej?
Nigdy nie będzie lepiej


[Tupac]
Ojcze Niebieski, czy mogę na chwilę przeszkodzić?
Chciałbym się spotkać z Prezydentem, ale czy on się zgodzi?
On boi się spojrzeć prosto w oczy prawdziwego czarnucha
A my mamy już dosyć odgrywania roli kozłów ofiarnych
W tym kapitalistycznym świecie handlu narkotykami
Od Pani Wolności bije hipokryzją
Ta ślepa dziwka nigdy nic dla mnie nie zrobiła
Moja historia pełna jest trumien i blizn
Mój własny, czarny naród w stanie wojny, a cała moja rodzina siedzi za kratkami
I potem się dziwią, dlaczego się boimy, trzynastoletni twardziele
Nastoletnia siostra urodziła dziecko - gdzie był wtedy Bóg?
Gdzieś głęboko w moim umyśle
Człowiek balansujący na linie krzyczy - niech on umrze!
Nie będę kłamał - jestem bandytą i topię się we własnej krwi
Szukając powodu, dla którego moja mama bierze narkotyki
Jestem gotów umrzeć, za wszystko co reprezentuję
I dokładnie przemyślałem każde słowo w moim liście do Prezydenta"


[Big Syke]
Czarni są bez grosza, myślisz że życie w nędzy jest takie zabawne?
Wy sobie tam ćpacie, zastanawiając się, dokąd to wszystko zmierza
Lepiej powiedz sekretarce, że musimy dostać pieniądze
Patrz, co zrobiłeś, giną małe dzieci
Dzień za dniem i noc za nocą
Bitwy i wojny toczą się aż do świtu
Możemy się zmienić, jeśli tylko coś z tym zrobisz
Ale dopóki to nie nastąpi, to będzie jak jest Panie Prezydencie
I dokładnie przemyślałem każde słowo w moim liście do Prezydenta"


outro
[Tupac]
"Co on sobie kurwa myśli?
Obcinają podatki, zabierają nam pomoc społeczną
I co? Mamy tu po prostu tak siedzieć, zbankrutować i umrzeć z głodu?"


"Drogi Panie Clinton
Coraz ciężej jest człowiekowi z ulicy zarobić jakieś pieniądze
Cholera, słyszę że nawołujesz do pokoju
Ale nie będzie pokoju
Dopóki nie zaprowadzą go te młode czarnuchy na ulicach
Wiem, że rozumiesz, co mówię, bo znajdujesz się zbyt blisko, aby mnie nie usłyszeć
Dlaczego więc nie pomożesz czarnuchowi?
Gdy zabierasz nam zasiłek
To my - czarnuchy na ulicach zastanawiamy się, kto do cholery się nami przejmuje?
Chcecie, żebyśmy odłożyli broń oraz narkotyki
Ale nie chcecie nam przekazać złamanego grosza
Gdzie jest nasze 40 akrów i muł durniu?
Nie jesteśmy głupi
Chyba chcesz żebyśmy przegrali
Chcesz wszystkich młodych czarnuchów zmienić w żołnierzy
Chcesz, żebyśmy walczyli w twojej wojnie
Ale o co mam kurwa walczyć?
Przez cały rok nie dostałem czeku
Opodatkowujecie wszystkich czarnych
Policja bije mnie na ulicy
Pierdole taki pokój"
 

 1997-2012 Poznaj Tupaca - wszelkie prawa zastrzeżone!...