.
strona główna | powrót do listy wywiadów
.
.


Wypowiedzi różnych ludzi na temat Tupaca z filmu dokumentalnego "Thug Angel"
Tłumaczenie: Piotr Studziński, 14.05.2006


[Karen Lee, przyjaciółka rodziny, wydawca Tupaca]: Według mnie, niesamowite jest to, że niektóre dzieciaki wciąż uważają, że on żyje. Jest to wręcz zabawne, bo on nie potrafiłby siedzieć cicho przez tak długi czas. Nie ma takiej możliwości.
[Ray Luv]: Myślę, że Tupac żyje w każdym z nas, ponieważ wciąż go rozumiemy.
[Big Syke]: On wciąż żyje, a przynajmniej ja jestem o tym przekonany. "Nie umieramy, bo istnieje wiele postaci bytu.''
[Quincy Jones]: Myślę, że Tupac jest tu (z nami) każdego dnia, bo codziennie widzę tatuaż z jego podobizną na ramieniu mojej córki, który jest taki realistyczny.

[Treach]: Pac od początku był żołnierzem. Widać było, że tak został wychowany. On miał ogień w oczach.
[David Hilliard, współzałożyciel Partii Czarnych Panter]: Jego matka funkcjonowała w Czarnych Panterach i była wyczulona na potrzeby społeczeństwa. Poprowadziła swojego syna we właściwym kierunku. Huey Newton miał koło 20-tki, kiedy zakładał Czarne Pantery. Tupac najprawdopodobniej chciał go naśladować.
[Karen Lee]: Po raz pierwszy zobaczyłam go w Nowym Jorku podczas przemówienia ministra Farrakhana. Afeni poszła tam razem z nim. Był jeszcze małym dzieckiem, miał może dwa miesiące.

[Mopreme Shakur]: Afeni i Pac mają wiele wspólnego. Są bardzo elokwentni. Ona jest odpowiednią osobą, od której można się uczyć.
[Ray Luv]: Początkowo byliśmy bez grosza. Chcieliśmy zostać raperami. Zaprzyjaźniliśmy się z wieloma ludźmi z ulicy: handlarzami narkotyków, alfonsami; z ludźmi, którzy jak się twierdzi, są złymi ludźmi. Mogę jednak szczerze powiedzieć, że żadna z tych osób nie próbowała nas wciągnąć w ten styl życia. W osiągnięciu naszego celu pomagało nam wielu ludzi. Patrząc na nich, też chcieliśmy posiadać fajną biżuterię i samochody. Jeśli chodzi o aspekt rewolucyjny, o rzeczy, które przekazywała mu jego matka, to Tupac uczył nas tego. Tutaj właśnie przesiadywaliśmy, paliliśmy trawę, coś tam rapowaliśmy. Kiedy jesteś biedny, siedzisz na dachu i paląc skręty spoglądasz na domy bogatych ludzi... To najdroższe apartamenty w Kalifornii. Taki widok bardzo razi kogoś, kto nie ma co włożyć do garnka.

[Leila Steinberg]: Pierwszego dnia, kiedy się poznaliśmy, skończyło się na tym, że przyjechał ze mną tutaj z Marin City. Tego samego wieczora stworzyliśmy małe warsztaty i odtąd Tupac stał się częścią naszej grupy. Uważał, że jestem odpowiednią osobą, która pomoże mu dostać się tam, dokąd zmierzał. Opowiadał mi, co działo się w jego domu. Po kilku miesiącach zrozumiałam, że jego dom nie jest odpowiedni do nauki i rozwoju kariery, dlatego zamieszkał u mnie. 7465 Bridget Drive - oto dom, w którym mieszkałam razem z mężem i dziećmi, kiedy wprowadził się do nas Pac. Był on najbardziej niechlujną osobą, z jaką kiedykolwiek mieszkałam. Nigdy nie chciał prać swoich ubrań - chciał kupować sobie nowe. W wieku siedemnastu lat był prawdziwym dzikusem i naprawdę wierzył, że może zmienić świat. Nasze relacje opierały się na wspólnym poszukiwaniu wiedzy. Jeżeli wsłuchasz się w teksty Tupaca, to dostrzeżesz, jak wiele z tego co przeczytał, wykorzystywał w swojej muzyce. Pac czytał grube książki jak ta i atakował definicje tam podane. Zadawał pytania, z jakiej perspektywy tworzone są te definicje - czy pokazują punkt widzenia białych, czy różnych kultur. (...) W tym oto budynku, Tupac wystąpił po raz pierwszy - E.C. Kraft Community Building. Pac wystąpił tu z Digital Underground. Rozmawiałam z Atronem i chciałam, żeby załatwił nam kontrakt, a on stwierdził, że musimy nagrać teledysk. Postanowiliśmy więc zagrać taki mały koncert, na trawniku koło naszego domu, aby pokazać Atronowi, jacy jesteśmy dobrzy. Wszystkie dzieciaki mieszkające w pobliżu stanowiły naszą widownię. Taśmę wysłałam Atronowi, a on załatwił resztę.
[Atron Gregory]: Leila Steinberg zadzwoniła do mnie z pytaniem, czy byłbym zainteresowany spotkaniem z Tupakiem. W tamtym czasie pracowałem z zespołem Digital Underground. Zadzwoniłem do Shocka G, który był liderem zespołu i zapytałem, czy chce poznać Tupaka. Odpowiedział, że chce i że siedzi akurat w studiu.
[Shock G]: Atron i Leila przysłali do studia tego kolesia Paca. Zajmowaliśmy się akurat mixowaniem naszego pierwszego albumu "Sex Packets". Pac przyszedł do studia w interesach. Cały czas utrzymywał ze mną kontakt wzrokowy. Siedziałem przy konsoli mikserskiej, a on pytał: "Czy chcesz, żebym teraz zarymował?" "Cześć, ty jesteś Shock G.? Jestem Tupac. Chcesz mnie usłyszeć teraz?" Pomyślałem sobie: "Kurcze, koleś jest niecierpliwy" Powiedziałem obsłudze, żeby przygotowała podkład, bo koleś pójdzie do kabiny i zarapuje. Zarapował - miało to klimat ulicy, było elokwentne i mądre. Kiedy wyszedł, powiedziałem mu, że jest niezły. Rymy Paca były ponadprzeciętne. Pamiętam taki jeden kawałek "Sprawa zaginionego mikrofonu". Wtedy nie wcielił się jeszcze w rolę bandyty.

[Money B]: Będąc w trasie, wykorzystywał każdą szansę, żeby znaleźć się przy mikrofonie. Po koncercie, podczas after-party chwytał za mikrofon.
[Shock G.]: Przygotowywaliśmy Paca, jak tylko mogliśmy do rymowania na albumie. Pracowaliśmy w tamtym okresie nad naszym drugim albumem "E.P. Release". Dan Aykroyd chciał, żebyśmy się zajęli ścieżką dźwiękową do filmu "Nothing But Trouble". Pac był wtedy z nami w trasie i tak właśnie załapał się na "Same Song". (...) Wiesz, ile razy wylewałem Paca? Pac mówił do gościa, który wykonywał śpiewany fragment: "Nie powinieneś śpiewać w ten sposób!" Odpowiadałem: "Ten koleś właśnie od tego jest. Ty jesteś raperem. Jeśli nie chcesz, żeby..." Pac ripostował: "Pierdolę to, wiedziałem, że tak powiesz. Tracimy publikę i musimy coś z tym zrobić. On nie śpiewał tego tak, jak powinien." Odpowiadałem na to: "Skąd ty to możesz wiedzieć? Nie jesteś śpiewakiem." On na to: "Wysyłasz mnie do domu?!" "Tak, wysyłam cię do domu! Pac kończy trasę!" - zakończyłem. Tak właśnie żyliśmy - na granicy bójki. Dwie godziny później pukanie do drzwi: "Hej, chodźcie po jakieś laski" <Śmiech>
[Atron Gregory]: Wtedy dobrze się bawiliśmy. Spędzaliśmy ze sobą wiele czasu, rozmawiając. To były naprawdę dobre czasy, bo nie ciążyła na Tupaku taka presja.

[Leila Steinberg]: Tego dnia wracaliśmy z Marin City do Santa Rosa i w pewnej chwili w radiu puścili "Same Song", czyli kawałek, który Pac nagrał z Digital Underground. Pac był bardzo podekscytowany tym faktem. Musieliśmy przejechać przez most i zapłacić za to dwa dolce, dlatego nie mając kasy, poprosiłam wszystkich, żeby poszukali czy nie mają jakiś pieniędzy. Wszyscy przeszukali kieszenie, ale nikt nic nie miał. Skończyło się na tym, że musiałam wypisać czek, żeby przejechać przez most. Pac powiedział wtedy, że wszyscy powinni zapamiętać, że był to ostatni raz, kiedy nie mógł zapłacić dwóch dolarów za przejazd mostem.
[Ray Luv]: To było na ulicy oraz w naszej okolicy dużym wydarzeniem, ponieważ nikt z tutejszych mieszkańców czarnej społeczności nigdy do czegoś takiego nie doszedł. Było wielkie świętowanie. [Shock G]: Byliśmy dla niego jak rodzina. Załatwiliśmy mu jego pierwsze mieszkanie. Nie miał prawa jazdy i nie potrafił prowadzić samochodu. Wypełnialiśmy wnioski i czyniliśmy wszelkie niezbędne starania, aby je uzyskał. (...) Wpadłem do jego mieszkania, gdzie paliły się wszystkie światła. On znajdował się na pierwszym piętrze. Wszystko pootwierane, czasami nawet okno było szeroko otwarte. "Pac, chyba nie dotarło do ciebie, że nie możesz zostawiać wszystkiego otwartego, kiedy na wierzchu leży twoja biżuteria." Pac odpowiedział: "Mam to gdzieś. Ej, chyba ci nie pokazywałem jeszcze..." Wyjął z szafy swojego pierwszego kałacha. "Jak tylko, ktoś tu przyjdzie..." Ostrzelał podłogę i sofę. Mało co nie zabił kilku Outlawz, którzy byli wtedy jeszcze dzieciakami i siedzieli na kanapie, paląc skręty. "Widzieliście to, to jest dopiero coś.'' To było coś pięknego.
[Yanni Stokes, raperka THUG LIFE]: Kiedy spotkałam go po raz pierwszy, od razu wiedziałam, że ten koleś będzie kimś wielkim. Po prostu to wiedziałam. Biła od niego taka energia. I ten głos...
[Shock G]: Pamiętam, jak podczas trasy koncertowej siedzieliśmy w autobusie i przeglądałem listy najlepiej sprzedających się albumów w kraju, żeby zobaczyć, gdzie znajduje się pierwszy album Paca. Znajdował się on gdzieś na 40-50 miejscu i powiedziałem, że naprawdę dobrze mu idzie. "Sons of The P." znajdował się w czołowej dziesiątce i właśnie osiągnął platynę i takie tam. Pamiętam, że Pac przeglądał niezadowolony tę tabelę. Spojrzał na mnie i powiedział: "Jeśli stanę się sławny, to ci się odwdzięczę" i poszedł. Zazwyczaj pozwalałem mu na samodzielne wybranie piosenek. Mówił, że chce tą czy tamtą. Potem jednak zrozumiałem, że chciał, abym ja miał w tym udział i wskazywał kawałki mające zadatki na hit. Upewniałem się więc później, żeby na jego albumach znalazły się takie numery jak "I Get Around", "So Many Tears" i cała reszta. Czułem się tak, jakbym w studio podkładał muzykę Huey'owi Newtonowi czy Malcolmowi X - wiedziałem, że to jest ważne. To był dla mnie zaszczyt. Pac dzwonił do mnie, mówił, żebym przestał robić to, czym akurat się zajmowałem, zabrał swoje rzeczy i poleciał gdziekolwiek się wtedy znajdował.

[Michael Eric Dyson, autor książki ''Krzyczcie, jeśli mnie słyszycie"]: Prawdziwe napięcie w Pacu powodowała potrzeba pozostania prawdziwym względem ludzi, którzy go stworzyli. Stąd wzięło się to całe 'trzymanie się prawdy" - chciał być prawdziwym czarnuchem. Ten 'prawdziwy czarnuch' zawsze pozostawał w konflikcie z drugą częścią jego osobowości.
[Mopreme Shakur]: Stanowił on jedną osobę - to był Pac, ale posiadał dwie różne strony, jak ying i yiang - dokładnie tak, jak każdy inny człowiek. Każdy ma swoją lepszą stronę i swoją gorszą stronę. W przypadku Paca wszystko to było jakby na wyższym poziomie.

[Michael Eric Dyson]: To mi się właśnie podobało w Tupacu, bo mówił, że jest dla bandytów. Ale nie dla bandytów, którzy kradną i biją kobiety. Posiadał własną definicję 'Bandyckiego Życia' (T.H.U.G. L.I.F.E. - Nienawiść okazana dzieciom dotyka wszystkich) jak i 'czarnucha' (N.I.G.G.A. - Świadomy, osiągający założone cele).
[Big Syke]: 'Bandyckie Życie' to życie ulicy. Ameryka została zbudowana dzięki mordom. Zapytajcie Indian. Dlatego nie musimy pytać, dlaczego to stworzył. On nikogo nie zabił. To były tylko słowa.
[Leila Steinberg]: (Tupac) uważał, że w tamtym czasie nie było większego bólu nad ból Czarnej Ameryki. (Wizerunek bandyty) To nie był sztucznie stworzony wizerunek. Całe te THUG LIFE, strzelanie do glin - nie było w tym nic sztucznego. Pac zagłębiał się w to, czyim chce być rzecznikiem.
[Michael Eric Dyson]: Tupac powiedział, że dopóki nie wydał albumu, nie miał kartoteki. Uważał on, że musi żyć życiem, o którym rapuje w swoich utworach. Jest to świetna sprawa, jeśli chodzi o muzykę religijną, ale tragiczna, gdy chodzi o gangsta rap.
[Treach]: W kwestii THUG LIFE, Pac zdawał sobie sprawę z tego, że jeśli chodzi o nas jako społeczeństwo miejskie, to jesteśmy w pułapce, dlatego nie ma możliwości, aby nam się dobrze wiodło. Dlatego chciał z Thug Nation zrobić ruch skupiający takich właśnie ludzi.
[Mac Mall]: Sukinsyny boją się być sobą człowieku. On mówił, że jest sobą na dobre i na złe. Mówił ci to prosto w twarz. Niech inni sobie z tym problemem radzą. "Ameryko, jestem takim, jakim mnie stworzyliście, więc teraz radźcie sobie ze mną."

[Leila Steinberg]: Za każdym razem, kiedy przyjeżdżała policja, Pac krzyczał: "Dawajcie kamerę! dawajcie kamerę!" Jeździł po całym Bay Area z kamerą, bo chciał przeciwstawić się policji. Uważał, że się na niego uwzięli. (...) Usłyszałam pukanie do drzwi i pomyślałam: "O nie, znowu policja." Otwarłam drzwi a policjanci powiedzieli, że ludzie skarżą się na to, że muzyka jest zbyt głośna. Przeprosiłam i powiedziałam, że nie chcę żadnych problemów. Na to, zza moich pleców wyłania się Pac i z sarkazmem w głosie, mówi: "Co tam, panowie funkcjonariusze? Jakiś problem? Muzyka rockowa sąsiadów jest dokładnie tak samo głośna i was to wcale nie obchodzi." Chciałam, żeby przestał, bo od chwili, gdy ze mną zamieszkał, mam co chwila problemy. Potem powiedział: "Panowie policjanci, poczekajcie proszę chwilkę, pójdę ściszyć muzykę, a wy powiecie, czy tak może być." Poszedł na górę i nastawił utwór NWA "Fuck the Police''. Puścił wystarczająco głośno, żeby policjanci przy drzwiach mogli go usłyszeć i nie aż tak głośno, żeby mogli się przyczepić. "Niech mi Pan teraz powie, Panie władzo, że jest za głośno'' - powiedział.

[Money B]: Jeśli coś mu się danego dnia przytrafiło, od razu o tym pisał. Potem pytał nas, jak to brzmi. Zwykle pierwsze czytanie odbywa się normalnie, ale on rapował to tak głośno i z taką pasją, jakby znajdował się już w kabinie nagraniowej. Był cały spocony, pluł na około, a my mówiliśmy, że jest zajebiście. <Śmiech>
[Shock G]: Pac mówił: "Muszę to z siebie wyrzucić." To było jego powietrze, tlen. Zachowywał się bardziej jak jazzowy improwizator. Mówił to, co czuł. Z trudem łapał powietrze, w ręku trzymał drinka, przez całą noc palił skręty albo Newporty, dlatego tu i ówdzie brakowało mu słów. W momencie, kiedy brakowało mu powietrza, pomijał jakiś kawałek tekstu. Żeby mieć pewność, że nie pominie żadnego słowa, 3 razy nagrywał wokal.
[Johnny J]: Przychodziłem do studia godzinę lub dwie wcześniej i przygotowywałem podkład. On wchodził do studia, bit grał, prosił o długopis lub ołówek, żeby mógł zacząć pisać - taki właśnie był. Doskonale wiedział, co chce nagrać. Jednego dnia nagrywaliśmy jakieś cztery czy pięć kawałków, w zależności od jego flow'u. Jeżeli Hennessey była na miejscu, było to coś pięknego.
[Shock G]: Cały czas coś pisał, cały czas pracował. Od studia począwszy, na planie skończywszy. Wyjeżdżał z miasta nagrać reklamówkę, po czym ponownie wracał do studia, żeby odwiedzić jakiś ludzi. Tak naprawdę nie chciało mu się tam jechać, ale wiedział, jak wiele to dla tamtych osób znaczyło. Tupac Shakur był najciężej pracującym człowiekiem w branży hip-hopowej, bez dwóch zdań. Dowodzi tego jego twórczość. Od chwili jego śmierci, wydano więcej jego muzyki niż za życia.
[Mopreme]: Gdy wszyscy byli już gotowi udać się na spoczynek, Pac wciąż pracował. Łaził w kółko z blantem w ręce, namawiając do pracy.

[Shock G]: Wszystkie te porównania BIG'a z Pakiem... Po pierwsze, Biggie wygrywa, jeśli chodzi o flow z czysto rytmicznego punktu widzenia. Biggie jest swingerem. On kołysze się jak muzyk jazzowy grający na trąbce. Gdy ludzie mówią, że Pac jest najlepszym raperem wszechczasów, to nie chodzi im tylko o to, że jest najlepszym wykonawcą, ale to, że to, co miał do powiedzenia, było bardziej poetyckie, istotne i był lepszym człowiekiem. Tupac czerpał z Martina Luthera Kinga, Malcolma X i wszystkich innych, znakomitych mówców. "Mamo, pomimo tego, że byłaś na cracku, to i tak byłaś czarną królową" - wylewał z siebie te słowa, bo naprawdę tak myślał. (...) U Tupaca dźwięk wydobywał się z dna żołądka, u Humpty'ego Humpa i Slick Ricka z jamy nosowej, u Nasa z głębi gardła. On (Pac) to wyśpiewywał. Jeżeli się tak dobrze przyjrzysz, to zobaczysz, że niezbyt wielu raperów to robi.
[Johnny J]: U Paca to miało sens, a to ze względu na to, w jaki sposób pisał teksty. Miało to spory sens, bo naprawdę się nad tym zastanawiał, nawet jeśli pisał "Pieprzyć tego kolesia". Przez cokolwiek przeszedł danego dnia, opisywał w tekstach, czy była to impreza, czy ulica. Podoba mi się sposób, w jaki Pac scalał to wszystko w jedną całość. Gość wykorzystywał różne mniejsze pomysły i tworzył z nich jedną piosenkę. A do tego, w dalszym ciągu chciało się przy niej tańczyć.
[Yanni Stokes]: Potrafię zrozumieć to, że wszyscy chcą się bawić i w ogóle, ale przecież wokół nas dzieją się różne rzeczy. Pac wyróżniał się na tle innych, bo nie bał się tego powiedzieć.
[Big Syke]: Nigdy nie widziałem kogoś, kto pochodziłby z getta, jednocześnie byłby elokwentny i posiadał rozwinięte słownictwo; człowieka, którego słuchając, powiedziałbyś "A niech mnie!". Widzisz, Czarne Pantery budowano w oparciu o edukację, ulice natomiast zbudowane są na żywiołowości. Gdy połączysz obie te siły, powstaje wybuchowa mieszanka. I taką właśnie osobą był Pac - wykształconym świrem.

[Michael Eric Dyson]: Tkwiła w nim niezwykła siła, która sprawiała, że chciał wyrazić swoje myśli. Czynił przyjaciołom przysługi, pojawiając się na ich piosenkach i albumach, i robił to głównie dlatego, że nie tak dawno nie miał kontraktu nagraniowego, był głodnym sukcesu. Po prostu wiedział, jak to jest być głodnym raperem.

[Big Syke]: Widzieliśmy, że chciał stworzyć THUG LIFE. Powiedziałem mu, że wchodzę w to. W studiu nagraliśmy pierwszy kawałek zespołu THUG LIFE pod tytułem "Thug Life'' a cała reszta była niczym sen.
[E.D.I.]: W '92 właśnie ukończyłem szkołę średnią. Pac zaprosił nas do Oakland. Wtedy byliśmy jeszcze dziećmi. On był naszym generałem, a my jego żołnierzami. Razem pracowaliśmy, zawsze tak było i tak na zawsze pozostanie.

[Treach]: Zwyczajnie czytałem swoją kwestię. Coś tam wiedziałem (na temat aktorstwa), ale wiesz... Pac zagrał to niezwykle intensywnie Jak to zobaczyłem, stwierdziłem: "Dajcie mu lepiej tę rolę, bo ja już jej nie chcę."
[Karen Lee]: Jego pierwsza rola w Juice była niesamowitym odtworzeniem postaci, lecz ludzie zawsze uważali, że taki właśnie był. A on taki nie był.

[Johnny J]: Pac był człowiekiem, w towarzystwie którego każdy dobrze się bawił. Zarówno kobiety jak i mężczyźni. To się nazywa sukces. Jeśli to osiągniesz, to musisz bawić się na całego. Pozwól mi pojeździć fajnym samochodem, pozwól mi ponosić tę biżuterię. Pac robił dla ludzi, co tylko mógł. Mówił do nich: ''Chodź ze mną, będę teraz nagrywał rap, będę kręcił film. Chcesz ze mną przebywać, w porządku; chcesz sobie pójść w swoją stronę, nie ma sprawy." Oni kończyli martwi lub w więzieniach, ale robił dla nich, co mógł.
[Michael Eric Dyson]: Pac czuł się winny z powodu swojego sukcesu, co sprawiło, że pracował jeszcze ciężej. Czuł się winny, ponieważ wychował się w domu, gdzie mówiono mu, że musi służyć społeczności. Nawet materialne rzeczy, które posiadasz, muszą zostać poświęcone dla większego politycznego celu Czarnej Ameryki, ponieważ wielu jej członków nie ma tego, co ty.
[Shock G]: Jego mieszkania, od pierwszego począwszy, stawały się misjami, schroniskami dla ludzi, którzy byli w potrzebie, których gdzieś spotkał, a w których widział jakiś promyk nadziei.

[Mopreme Shakur]: Gdy nie mając z początku nic, spływa na ciebie sława i władza, to dla młodego, biednego czarnucha z getta jest to coś, czego nie możecie sobie nawet wyobrazić. Na pewno zmienia się parę rzeczy: wzrasta stres i potrzeba nagrania przeboju.
[Davey D]: Wpadał w materialistyczne pułapki, które oferuje rapowa gra. Jest coś takiego w tym biznesie, że jeśli nie zadajesz się z ludźmi z poza tego kręgu, to możesz w to zabrnąć i nawet nie zdawać sobie z tego faktu sprawy.
[E.D.I.]: Nie wiem, czy ja dałbym sobie radę z tym wszystkim. Pac był młodszy. Przechodził przez wiele różnych problemów: skurwysyny chciały go zabić, wrobić, wszystkie te pozwy, to był prawdziwy obłęd, coś z czym nie poradziłaby sobie osoba słaba i bojaźliwa.
[Mopreme Shakur]: Pac rapował, grał w filmach, czarnuchy go kochały i był symbolem seksu - lubiły go kobiety. Z tego powodu ludzie pałający nienawiścią zjawiali się ze wszystkich stron całymi stadami. Ataki miały różną formę, czarnuchy naprawdę pałały nienawiścią. Tak to już jest, kiedy jesteś na szczycie.
[Johnny J]: Słychać to w jego tekstach, we wszystkich jego kawałkach. Zazdrość jest dla niego ważnym pojęciem. Znał wielu zazdrosnych ludzi, którzy nie mogli znieść faktu, że robił swoje.

[Treach]: Przebywaliśmy w mieście, poszliśmy więc pogadać z jakimiś laskami i takie tam. Potem wróciliśmy z nimi do hotelu - mieliśmy apartament z dwoma pokojami - ja miałem swój i on swój. Miałem ze sobą kamerę, więc razem z moją dziewczyną nagrywaliśmy swoje igraszki. Drzwi do pokoju Paca były lekko uchylone, podszedłem więc do nich i zacząłem kręcić go, jak posuwa swoją laskę na łóżku. Chcąc podejść trochę bliżej, zahaczyłem o drzwi. Oboje podnieśli się. Pac powiedział: ''Człowieku, co ty robisz, miałeś nic nie nagrywać..." "Zdążyłeś to nagrać?'' Treach odpowiada: "Tak, mam to". "Co ty robisz człowieku, nikt mnie tu nie będzie nagrywał. Wyłącz to gówno, dawaj tą zasraną taśmę.'' "Masz to?'' Potem znowu oficjalnie zaczął marudzić: "Nie wierzę, że ten sukinsyn to zrobił.''

[Money B]: Był na szczycie i powiedziałem mu: "Niech to szlag Pac, wreszcie komuś z naszej ekipy się udało." On jednak nie był tym usatysfakcjonowany.
[Shock G]: Nie mógł poprawnie funkcjonować bez skrętów, Hennessey czy jakiegoś drinka. Nie był szczęśliwy. Wiele z jego śmiechu było wymuszone. Słyszysz jak mówi: "Death Row, ha ha ha ha''. Posłuchaj tego śmiechu - to nie jest prawdziwy śmiech, tylko wymuszony. Na wszystkich tych nagraniach mówi o bólu.
[Quincy Jones]: Tupac był najgorszym koszmarem Ameryki: wygadany, znający się na rzeczy. Ironiczne jest to, że nie możesz sprzedać tak wielu nagrań, jeśli nie masz dużej białej publiki. W rzeczywistości więcej białych kupowało jego nagrania niż czarnych.
[Henry Fayson]: On przerażał nie tylko Białą Amerykę, lecz również wykwalifikowaną Czarną Amerykę, ponieważ dzięki niemu musieli przypominać sobie, skąd pochodzą. Otwarł wiele drzwi, co spowodowało zapewne wiele narzekań i żalów.
[Karen Lee]: Tupac narodził się w czasach Czarnych Panter. Ludzie wciąż bali się Czarnych Panter. Tupac posiadał afrykańskie imię: Tupac Shakur. Wielu ludzi nie wiedziało, co oznacza to imię, a zostało mu ono na dane na cześć peruwiańskiego rewolucjonisty.

[Davey D]: Myślę, że wielu młodych ludzi, wiele białych dzieciaków utożsamiało się z Pakiem. Wydaje mi się, że działo się tak dzięki jego osobowości, która sprawiała, że chciał pokazać im, jaka jest prawda.
[Michael Badd, Historyk Tupaca]: Dla mnie on był aktywistą i jeszcze raz aktywistą. Nie był tylko raperem, lecz aktywistą. To nie jest demokracja, Pac znał prawdę o rządzie i Prezydencie. On o tym mówił, a oni nie chcieli tego słuchać. Nie chcieli, żeby ten młody, czarny brat mówił o tym innym czarnym w gettach.
[Karen Lee]: W Texasie zabito policjanta. Młody człowiek, który dopuścił się tego czynu, powiedział, że w momencie morderstwa słuchał Tupaca. Wymienili jego (Tupaca) imię podczas Konwentu Republikanów i to go totalnie rozwaliło. Nie mógł uwierzyć w to, że ktoś, kto miał zamiar kandydować na urząd Prezydenta Stanów Zjednoczonych, mówił o nim i jego tekstach, przy wszystkich problemach, z którymi borykało się państwo.
[Ray Luv]: C. Delores Tucker... Rozumiem, do czego dążyła. Chciała powiedzieć, że jeśli rapujesz w ten sposób lub o takich rzeczach, to prowokuje to do takich zachowań. Mam na ten temat nieco inne zdanie. Pac mówił, jak to jest być młodym, czarnym i wychować się w Ameryce, jeśli członkowie rodziny ćpają, nie widzisz drogi ucieczki i nie ukończyłeś szkoły średniej.
[Treach]: To dlatego Pac chciał zaangażować się w politykę - abyśmy dysponowali głosem, który nie będzie przytakiwał górze, lecz przekaże naszą wersję, o której się nie słyszy.

[Michael Eric Dyson]: Tupac był wyjątkowo troskliwym człowiekiem. Prowadził walkę także na obszarze: światowa gwiazda rapu kontra człowiek, który troszczy się o zwykłych ludzi.
[Karen Lee]: Przebywaliśmy na Wschodnim Wybrzeżu, podczas trasy promocyjnej jego pierwszego nagrania. Wracaliśmy samochodem z Atlanty do Nowego Jorku po wizycie w szkole, kiedy w telewizji zobaczyliśmy, że młoda dziewczyna została pogryziona przez pitbulla i przewieziona do szpitala. Jechaliśmy właśnie na lotnisko w Nowym Jorku. Pac kazał zawrócić samochód i pojechaliśmy do szpitala. Nie znał tych ludzi. W poczekalni spotkaliśmy jej matkę i powiedział jej, że przyjechał, żeby wyrazić swoje wsparcie. Wokół nie było jednak prasy i nikt nic na ten temat nie powiedział - nikt nie zwrócił na to najmniejszej uwagi. Wydaje mi się, że do chwili śmierci utrzymywał z tą dziewczynką i jej rodziną kontakt. Był zainteresowany działalnością charytatywną, edukacją podstawową dzieci, pomaganiem dzieciom z mniejszości etnicznych, budowaniem wiary w siebie. Szczególne zainteresowanie kierował w stronę dzieci, których rodzice nadużywali narkotyków lub przebywali w więzieniach. Chciał zbudować coś, co pomogłoby tym dzieciom. Pragnął zrobić to po cichu, żeby nie wyglądało to tak, jakby dzięki temu miał nadzieję sprzedać więcej nagrań.

[E.D.I.]: Pac był magnesem dla zagubionych dusz. Zagubione dusze zawsze kierowały się ku Pacowi - różnymi ścieżkami życiowymi. Zawsze chciał pomagać młodym czarnuchom, młodzieży. Chciał dać im szansę zrobienia czegoś i wyrwać ich z ulicy.
[Mac Mall]: Wyobraź sobie, że jesteś młodym chłopakiem ze szkoły średniej, wydałeś kawałek, dość fajny i najlepszy raper na świecie oferuje ci, że zrobi dla ciebie teledysk. Powiedziałem o tym ludziom w szkole i nie mogli mi uwierzyć. Praca z nim to było... To było doświadczenie z rodzaju takich, że nawet teraz zastanawiam się, dlaczego spłynęło na mnie takie szczęście. Cała moja rodzina przyjechała do L.A. Mieszkali tu, a on wszystko dla nas przygotował. Wielu ludzi występujących w tamtym teledysku już z nami nie ma. Pamiętam tamten dzień, kiedy ci wszyscy ludzie byli tutaj i wszyscy byliśmy szczęśliwi. Kiedy przyjechałem do studia, chodziło o czysty biznes. Właź, rób swoje, pogadamy później. Podczas kręcenia teledysku było dokładnie tak samo. Wiedział, czego chce - interesowało go aktorstwo. "Zrób to tak. Zrób inaczej. Dobra, mam to." Człowieku, zrobiliśmy tak i do dnia dzisiejszego jest to jeden z moich najlepszych teledysków. Mam takie zdjęcie, na którym dwaj kolesie - Pac i Stretch - ściskają mnie, a ja stoję w środku. Teraz ich już nie ma. Wiem jednak, że Pac żyje w tutejszych ludziach.

[Quincy Jones]: Kiedy zapoznałem się z jego pierwszym atakiem na rodzinę, powiedziałem sobie: No dobra, to jest tylko kolejny zagubiony koleś - znam takich setki lub nawet tysiące.
[Rashida Jones]: W artykule w The Source powiedział: ''... jak Quincy Jones, który żeni się i zapładnia białe kobiety. Moja rodzina jest rozbita przez takich ludzi jak on. Potrzebujemy pokolenia, którego oboje rodzice są czarni." Jego zdaniem czarni powinni stworzyć pokolenie czarnych (a nie mieszańców), aby wzmocnić krew i jedność, czy co tam jeszcze...
[Quincy Jones]: Moja córka po tym artykule napisała do niego list. Moja rodzina była naprawdę wściekła. Tupac mnie nie znał, nigdy mnie nie widział, a oceniał zbyt wiele rzeczy.
[Rashida Jones]: W moim liście napisałam, "Jak możesz krytykować życie prywatne takich osób, skoro, gdyby nie takie osoby jak mój ojciec, to nie byłbyś tam, gdzie teraz jesteś. A gdzie będziesz za 10 lat? Martwy? W więzieniu?"
[Quincy Jones]: Tego samego tygodnia, kiedy napisał list z przeprosinami, Rashida i dwie białe dziewczyny z San Francisco spotkały go i pokiwały mu, mówiąc: "Cześć Pac! Pamiętasz nas?" Odpowiedział: "Taa, zapomnijcie o tym (co wcześniej powiedziałem)''.
[Michael Eric Dyson]: Przeczytał list (Rashidy) i podczas przyjęcia udał się do Kiddady, błędnie zakładając, że była ona właśnie Rashidą. Tak zaczął się jego związek z Kiddadą - zaczął za nią chodzić, mówiąc, że czuje się odpowiedzialny za krzywdę, którą im wyrządził. Ona zaś nie wiedziała, dlaczego za nią tak ciągle chodzi i dotarło do niej, że pomylił ją z Rashidą. Tak właśnie zaczął się ich związek.
[Quincy Jones]: Podrzucałem Rashidę do Jerry's. W tamtym czasie dochodziły mnie słuchy, że Tupac żywi teraz jakieś uczucia do Kiddady. Rashida zajęła miejsce w boksie, a ja w boksie za nią. Przechyliłem się przez swój boks w stronę boksa Kiddady (gdzie siedział Tupac) i chwyciłem go rękami za barki, krzycząc: "Tupac!''. Całe szczęście, że nie miał wtedy przy sobie broni, bo najprawdopodobniej odstrzeliłby mi łeb. Zzieleniał ze strachu. Powiedziałem, że muszę z nim porozmawiać w samochodzie. Wyszliśmy na zewnątrz i przeprowadziliśmy szczerą rozmowę. Powiedziałem mu, że rozumiem, przez co teraz przechodzi, ale niech nie napada na mnie w taki sposób, w jaki to wcześniej zrobił. Powiedziałem, że nie zasługujemy na to i że chyba nie o to mu chodziło.
[Karen Lee]: (Tupac) pokochał Quincy'ego i obdarzył go ogromnym szacunkiem, nie tylko ze względu na to, kim jest w biznesie muzycznym, ale także jako mężczyzna i ojciec.

[Yanni Stokes]: Traktował mnie z szacunkiem - nie miał wyboru, bo żądałam tego i to nie tylko od niego, ale od każdego mężczyzny czy kobiety. Określał kobiety takimi, jakie są. Nazywał rzeczy po imieniu. Ja w swojej muzyce robię dokładnie to samo.
[Big Syke]: Nagrał "Keep Ya Head Up", nagrał "Brenda's Got A Baby", stąd wiadomo, że obecna w nim była troska. Jednak w tym samym czasie wokół jest wiele dziwek i kurew, co więc powoduje, że ludzie sądzą, że można kwalifikować się tylko do jednego pojęcia? Czasem mówił o dziwkach, a czasem o kobietach - królowych, które należy stawiać na piedestale. Robił to, co uważał, że powinien zrobić.

[Shock G]: Z czystej obserwacji, mogę powiedzieć, że żadna osoba mająca status znanej osobistości (celebrity) nie musi posuwać się do gwałtu.
[Treach]: Ta kobieta podobno ciągnęła mu w klubie. Przyjechała do hotelu. Co tam robisz późną nocą? Znam mojego ziomka. Wyrywaliśmy laski od początku lat 90-tych podczas trasy koncertowej. On... My nigdy nie musieliśmy zmuszać żadnej dziewczyny. Nigdy. I niech wszyscy się dowiedzą - już na wejściu, wiadomym jest, co będzie się działo. Niech będzie to wiadome wszem i wobec.
[Mike Warren, obrońca Tupaca]: Brak wiarygodności tej kobiety zaczął się uwidaczniać podczas jej zeznań, od punktu A, gdzie na parkiecie w klubie zasadniczo dopuściła się sodomii; do czasu, kiedy wdała się w rozmowę z młodym człowiekiem, którego nie znała; potem pojechała z nim do hotelu, uprawiała seks, w tym seks oralny. Kilka dni później, porą nocną wróciła do tego samego apartamentu hotelowego i zaczęła rozmawiać z tym samym, młodym mężczyzną.
[Yanni Stokes]: To było wierutne kłamstwo. On przyprowadzał swoje dziewczyny do mojego pokoju, który musiałam im udostępnić (w wiadomym celu). Jeżeli nie chciały robić tego, co proponował, to nie zmuszał ich. Nie robiło mu to różnicy: chcesz iść, to do widzenia.
[Leila Steinberg]: Po tym zajściu Pac zadzwonił do mnie z płaczem. Pac nie bał się płakać. To go zdruzgotało. Czasem mówi się, że towarzystwo, w którym się obracasz, stanie się przyczyną twojego upadku. Tak właśnie było w przypadku ludzi, z którymi zadawał się Pac.

[Mopreme Shakur]: Wszyscy znają tę historię. Pac uważał, że został wrobiony. Rozmawialiśmy na ten temat. On miał swój własny pogląd, ponieważ był na miejscu zdarzenia. Większość z nas znajdowała się wtedy na Zachodnim Wybrzeżu, pracując nad albumem (zespołu) THUG LIFE.
[Atron Gregory]: Sędzia powiedział mu: "Od kiedy stał się Pan gwiazdą, sprawia Pan jeden problem za drugim i właśnie dlatego, orzekam taki, a nie inny wyrok.'' Został uznany winnym czegoś, co w Nowym Jorku oznacza obmacywanie kogoś.
[Shock G]: Pac wstał i odezwał się po raz pierwszy od 2 tygodni trwania procesu. "Wysoki Sądzie, przez cały czas trwania procesu, Sąd ani razu nie spojrzał w oczy mnie lub mojemu obrońcy. Oczywistym więc jest, że Sąd nie jest tu po to, aby dociekać sprawiedliwości, nie ma więc sensu, żebym prosił Sąd o łagodny wyrok. Nie obchodzi mnie postanowienie Sądu, ponieważ nie szanuje się nas tutaj. W mojej opinii ten sąd nie egzekwuje prawa. Nie ma na tej sali sprawiedliwości. Mimo tego, Sąd wciąż nie jest w stanie spojrzeć mi w oczy, ponieważ mówię: Niech Sąd robi swoje, niech orzeknie jakikolwiek wyrok, bo nie jestem w rękach Sądu, tylko w rękach Boga." Na sali zaległa grobowa cisza. Poruszyło to cały zespół prokuratorski. Nie powiedziałem tego dokładnie tak, jak Pac. Gdy Pac to powiedział, wszystkich zatkało. Przez chwilę nikt nie potrafił nic powiedzieć. Odważny był z niego sukinsyn.

[Karen Lee]: (Pac) nie przeprosił jej za to, że coś jej zrobił. Nie powiedział: "Przepraszam za to, że molestowałem cię seksualnie". To nie było tak. Powiedział: "Przepraszam za to, że wplątałem się z tobą w sytuację, która do tego doprowadziła.'' Spędziłam z nim sporo czasu w Rikers Island. To zabawne, w czasie, kiedy odwiedzałam go tam, próbował trzymać się twardo, bo poszła plotka o rzekomym kontrakcie na jego życie. Próbował być silnym facetem, że niby wszystko jest w porządku, podczas gdy w jego wnętrzu czaił się strach. Jednak zawsze w dni odwiedzin, ktoś do niego zaglądał. Dannemora to była już inna bajka. Kiedy pojechałam tam po raz pierwszy, to było jak powrót do przeszłości. Te więzienie wybudowano chyba w 1860 czy coś takiego. Było tam straszne. Co ciekawe, nie sądzę, aby złamało to jego ducha. Miał wtedy jasny umysł, bo nie ćpał i nie palił, pisał scenariusze, pisał teksty.
[Mopreme Shakur]: Razem z Big Sykem pojechaliśmy tam na dwa tygodnie i odwiedzaliśmy go codziennie. Opowiadał, że czarnuchy wrzeszczą w swoich celach. Z tym, że Pac był lubiany przez innych. Prawdziwe czarnuchy zawsze przetrwają.
[Big Syke]: To tam siedzą te wszystkie dupki. Co możesz zrobić? Tylko obserwować to, co się dzieje i przetrwać. Przetrwają tylko najsilniejsi. Jeśli więc przetrwam, to dobiorę się do tego sukinsyna, wściekły jak sam skurwysyn, o tak.

[Mike Warren]: Fakty, do których dotarliśmy, mówią o tym, że (Jacques Agnant) został kilkakrotnie aresztowany w różnych miejscach w kraju. Mimo, że jego kartoteka obejmowała występki w całym kraju, to nigdy nie spędził on nawet jednego dnia w więzieniu. Wszystkie jego sprawy ostatecznie kończyły się na tym, że zarzuty oddalano.

[Big Syke]: Czułem, że nadchodzą zmiany. Zrobił dokładne to, co powiedział, że zrobi.
[Mopreme Shakur]: Tak, rozmawialiśmy o jego przyłączeniu się do Death Row. Taka opcja zawsze wisiała w powietrzu, bo Pac i Suge mieli dobre układy. Suge próbował zaciągnąć Paca do Death Row od dłuższego czasu, ale Pac miał już ustaloną renomę i nie musiał podążać tą drogą. Znalazł się między młotem a kowadłem, zdecydował się więc na takie posunięcie.
[Atron Gregory]: Wiedział, z kim podpisuje umowę. Wiedział o wszystkich kontrowersjach otaczających wytwórnię.
[Henry Fason]: Powiedział: "Muszę to zrobić, bo w obecnej chwili jest to dla mnie jedyny możliwy wybór." Martwiłem się o niego każdego dnia, bo był on moim przyjacielem i znałem reputację wytwórni. Rozmawiając z ludźmi z branży, widziałem w nich strach (przed Death Row).
[Atron Gregory]: Wielu ludzi usiłuje stwierdzić, że podążył złą drogą, ale kiedy z nim rozmawiałem, mówił przede wszystkim o muzyce, bo to siedziało mu w sercu. (Po przejściu do Death Row) Nigdy więcej z nim już nie rozmawiałem. Po wyjściu z więzienia, przebywał na wolności jakieś 9 miesięcy. Niektórzy usiłują to przedstawić tak, jakby był w Death Row przez lata, ale to było tylko 9 miesięcy jego życia.

[Michael Eric Dyson]: W kulturze hip-hopowej i bitwach na rymy między dzieciakami chodziło o ukazanie swojej wyższości słownej bądź retorycznej nad drugim i zwykle zaczynały się one od komentarzy na temat matki przeciwnika.
[E.D.I.]: Rap powstał na obraźliwych nagraniach, to właśnie odróżnia go od R&B i Rock and Rolla. W naszym kawałku możemy powiedzieć: "Twoje nagrania są daremne, spierdalaj. Pierdole wszystkich twoich ziomków."
[Treach]: Dawniej bitwy na rymy były bardziej akceptowalne, ale po sprawie z Pakiem i BIGiem zaczęto traktować to bardziej poważne.
[Michael Eric Dyson]: Po zaangażowaniu się w to Paca i w mniejszym stopniu BIG'a przyjęło to brzydką formę. Biggie nagrał kawałek "Who Shot Ya'' po tym, jak Tupac został postrzelony, który został odebrany jako bezpośredni atak na Tupaca. Ale Tupac wydał chyba najbardziej agresywny, okrutny i mściwy utwór dissowy wszechczasów zatytułowany "Hit 'Em Up'', gdzie dosłownie mówi o tym, że uprawiał seks z żoną Biggiego. Było to równocześnie genialne, przepełnione nienawiścią, mocne i przykuwające uwagę.
[Ray Luv]: Pac nie prowadził wojny ze Wschodnim Wybrzeżem, ponieważ mieszkało tam wielu ludzi, którzy darzyli go miłością. Zaraz przed opuszczeniem przez niego więzienia miało miejsce wiele incydentów, jak na przykład zajścia podczas The Source Awards, kiedy 15 tysięcy ludzi wygwizdało nas, każdej osobie z Kalifornii towarzyszyły gwizdy.
[E.D.I.]: Żeby było jasne: Pac i Biggie nie zginęli z powodu rapu, tylko w sytuacjach ulicznych. Rap nie zabił Paca i Biggiego, jeśli tak mówisz, to tak samo, jakbyś pluł na ich groby.

[Karen Lee]: Pamiętam jego 21 urodziny, kręcił akurat wtedy Poetic Justice. Chciał pick-upa. Nigdy nie jeździł z prawem jazdy. Atron Gregory musiał zmienić bardzo wiele rzeczy, żeby dostarczyć mu taki samochód na plan filmowy. (Tupac) Był bardzo zdziwiony, że udało mu się dożyć 21 lat. Często, gdy rozmawialiśmy, mówiłam mu, że musi przestać ciągle mówić o śmierci.
[Mopreme Shakur]: Jego twórczość pokazuje, że coś przeczuwał.
[Karen Lee]: Wiedziałam, że coś przeczuwał, kiedy zobaczyłem ostatnie zrobione mu zdjęcie, gdy siedzi w samochodzie i patrzy przez okno kompletnie bez żadnego wyrazu na twarzy. Wiedziałam. Miałam tylko nadzieję, że się nie bał.
[Johnny J]: Widział, że to nadchodzi. W wielu kawałkach, które zrobiliśmy, mówił o śmierci, o śmierci i jeszcze raz o śmierci. Mówił o tym cały czas.
[Ray Luv]: Zawsze uważał, że zginie przedwcześnie. Dał Leilii wiele swoich zeszytów z wierszami, mówiąc: "Kiedy już umrę, zatrzymaj to, a potem pokaż innym tę stronę mojej osobowości, dokładnie tak, jak przedstawiono moje inne strony. To było naprawdę prorocze człowieku. Bóg dał mu znak, że ma tylko określoną ilość czasu, aby wywrzeć na ludzi odpowiedni wpływ.
[Shock G.]: Był planistą. Zastanawiacie się pewnie, jak to możliwe, że Pac nagrał kawałek "God Bless The Dead", w którym chwali Bigga po jego śmierci, w momencie, kiedy Pac umarł wcześniej*. Wynikało to z faktu, że Pac właśnie w taki sposób rozumował. Nieustannie kombinował. Jeśli umrę w taki sposób, wydaj to. Jeżeli umrę inaczej, tamto. Rozważał wszystkie możliwości. To się nazywa gra, co nie? Planował zwycięstwo. (*- Shock niestety pomylił się w tej wypowiedzi, ponieważ utwór ''God Bless The Dead'' chwali nie Notoriousa B.I.G. znanego jako Biggie Smalls lecz Biggy Smallza, który zmarł właśnie w tamtym czasie, a którego znali i Pac, i Strech występujący również w tym utworze - przyp. P. Studziński)

[Quincy Jones]: Kiddada mogła siedzieć tuż obok niego. Powiedział jej, że później się zobaczą, bo po meczu miała miejsce bójka z Cripem i nie chciał jej narażać na niebezpieczeństwo, tak więc on też musiał coś przeczuwać.
[Mopreme Shakur]: Płakałem zaraz po otrzymaniu wiadomości (o jego śmierci). Każda osoba, która go kochała, w dalszym ciągu, nawet teraz jest poruszona jego śmiercią, gwarantuje wam to.
[Henry Fason]: Za każdym razem, kiedy ktoś ginie bez walki, obrony czy odpowiedzi na atak, zawsze mam wątpliwości.
[Money B]: Moją pierwszą myślą było to, że jeśli z tego wyjdzie, to naprawdę będzie się czuł niezwyciężony.

[Mopreme Shakur]: Wszedłem do pokoju (szpitalnego) go odwiedzić i chciał mi coś powiedzieć. To jest jedna z największych zagadek w moim życiu. Nie wiem, co chciał mi powiedzieć, ale coś na pewno. Trząsł całym łóżkiem. Był wojownikiem... aż do samego końca.

[Treach]: Pac był prorokiem, widział rzeczy, który nie widział żaden z nas. Pac nigdy nie pozwoliłby mi wymierzyć broni w innego czarnego, bo widział jak odchodziło wielu braci, sióstr i dzieci. Pac nie był gangsterem, byłem w jego ekipie. Razem zaczynaliśmy kariery. Pac był żołnierzem.

[Shock G]: Wrzuciliśmy do oceanu prezenty dla niego: skrzydełka kurczaka, Henessey, jego ulubione zdjęcia, biżuterię. Każdy coś przyniósł ze sobą, paliły się ognie, ludzie przemawiali. To właśnie był jego pogrzeb.
[Quincy Jones]: Bulwersuje mnie to, że nikogo nie zatrzymano w sprawie tych dwóch morderstw. Na tymi sprawami unosi się chmura z wielkim znakiem zapytania. Z pewnością ktoś w Los Angeles, Las Vegas albo w obu tych miastach doskonale wie, co się stało.
[Mac Mall]: Brakuje mi go. Brakuje mi tego, że nie mogę się do niego odezwać, taki mam problem.
[Johnny J]: Z jednej strony cieszę się, że nagrałem z Tupakiem przeboje, ale z drugiej strony jego już tu nie ma i nie może się tym cieszyć.
[Treach]: On wciąż nie odszedł, będzie tu jeszcze przez długi czas. Nawet jeśli jego muzyka nie będzie już wydawana i wszystkie albumy byłyby teraz dostępne, to i tak ta ilość materiału starcza, żeby ciągnąć to przez stulecia.
[Shock G]: Pac pokazał mi, że trzeba być sobą i pozostać w zgodzie ze wszystkim, w co wierzysz.
[Big Syke]: Bez względu na to, jak źle by nie było, działaj dalej, bo przegrywasz tylko wtedy, kiedy się poddajesz.
[Mopreme Shakur]: Dał mi dumę, dał mi miłość, dał mi inspirację. Myślę, że on nie zdawał sobie sprawy z tego, jaki był wielki. Wydaje mi się, że nie do końca zdawał sobie sprawę z tego, jak bardzo go ludzie podziwiają i jak często myślą o nim.


----------------------
wywiad z Shockiem G z dodatków do filmu Thug Angel

[Shock G]: Widziałem jak napluł w twarz policjantowi, kiedy na ciemnej ulicy w Oakland poza nami trzema nie było nikogo innego. Pac prawie sprowadził na nas śmierć w Richmond w stanie Wirginia - wiem, że bracia stamtąd na pewno pamiętają, jak przegonili nas z klubu o 4 nad ranem. Jeden koleś stwierdził, że Pac go nadepnął i nastąpiła wymiana zdań. Gość powiedział: "Zobaczymy, kto zasługuje na szacunek''. Powiedział jeszcze coś obraźliwego do niego. Pac zaczął przeklinać. Cały klub zwrócił się przeciw nam. Wszyscy czarni i z getta. 10 minut później robiliśmy sobie zdjęcia, wszyscy chodzili koło nas. Było nas tam czterech. Ja, Pac, Money B i Saphir. Pac postawił się temu gościowi, zrobiło się niemiło i Pac zwrócił się do nas: "Hej Mon, Shock, zwijamy się stąd! Jest problem!" Nie wiedzieliśmy, co jest grane, dopóki nie podeszliśmy do Paca. Stanęliśmy obok Paca, a tamci wygonili nas z klubu, zagonili nas pod ścianę. W tym momencie trzymałem Paca, zasłaniając mu usta, żeby się wreszcie zamknął. On wciąż się wyrywał. W pewnym momencie było ich jakieś 40-50 osób, z którymi musielibyśmy się zmierzyć. Zaczęli krzyczeć: "Jebać tych czarnuchów z Kalifornii, wyślemy ich z powrotem skąd przyszli." i przeładowywać broń. Pac dalej się darł: "Jak to chcecie niby zrobić? Żadnego z was się nie boję!'' Saphir był mięśniakiem. Powiedział: "Po co mamy walczyć z wami wszystkimi, zmierzmy się ja i ty." Zwrócił się do najważniejszego z tych, który stawiał się do Paca. Im więcej Pac gadał, tym większa wściekłość ogarniała tłum. "Pac, ja też jestem żołnierzem, ale ich jest 40, nas jest 4, nie uzbrojonych z Kalifornii." - powiedziałem. Nie mogliśmy wnieść do klubu broni. To był początek wielkiego konfliktu Paca z Saphirem, bo jak tylko wróciliśmy do hotelu, Tupac sięgnął po telefon i pierwsze co zrobił, to zadzwonił do... A jeszcze wcześniej pobiegł na górę do ochroniarzy i DJ Fuse'a - każdego, kto miał broń, mówiąc: ''Fuse, potrzebuje twojej spluwy." Powiedział, że musimy tam wrócić, żeby pokazać tamtym czarnuchom, że nie mogą z nami tak pogrywać. "Co to miało znaczyć: 'Zobaczymy, kto zasługuje na szacunek'? Pokażę im, kto na niego zasługuje." - mówił Pac. Ochroniarze zaczęli pytać, kto jeszcze potrzebuje pistolet i gdzie są ci goście. Powiedział, że są w klubie, 30 minut drogi stąd. Ochroniarz spojrzał na mnie i powiedział: "Greg, powiedziałem ci, żebyś nie budził mnie z powodu takich bzdur. Nie ma zagrożenia w hotelu?" Wziął swoje gnaty z powrotem i poszedł spać.

 

 1997-2013 Poznaj Tupaca - wszelkie prawa zastrzeżone!...